Strona główna projektu   |   Wejście do gry   |   Forum PL

Żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce.


doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce.

Postprzez zdecydowana » 12 lip 2015, o 13:04

Ja też przechodzę tzw. trudny okres w życiu. Posypało się i to bardzo wiele spraw na gruncie prywatnym i zawodowym. Jestem typem osoby raczej pokojowo nastawionej do innych co nie oznacza, że pozwalam sobie wejść na głowę :) Przeanalizowałam sobie moje problemy i doszłam do wniosku ,że mam to czego chciałam :!: Prowadziły mnie przez życie moje "cudowne " lęki, obawy które cały czas kotłowały się w głowie. Nawet jak wszystko szło dobrze to ja "czekałam" aż się to zawali ( bo przecież wg mnie powinno się zawalić). Oczywiście pojawił się stan smutku, potem jeszcze większego smutku, potem stany depresyjne i tak się ładnie ten łańcuszek składał :( Doszłam do wniosku, że skoro potrafiłam sobie stworzyć " cudny koszmar" to na pewno potrafię stworzyć cudne życie :) PP działa!!! wiem to. Jak sama sobie przyciągnęłam wiele problemów to musi też to działać w drugą stronę !!! :D
eMka napisał(a):cieszmy się z małych rzeczy :) masz pracę? świetnie! dzięki temu masz pieniądze na swoje potrzeby i przyjemności, masz co do garnka włożyć, masz kontakt z ludźmi, jesteś potrzebna, doceń to ;)
drogie Panie, głowy do góry :!:

Właśnie tak. eMka ma rację :D nic się nie straci a można zyskać :D
Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania :)- Mistrz Yoda
Avatar użytkownika prawo przyciągania
zdecydowana
Wspieram Abraham Bank
Wspieram Abraham Bank
 
Posty: 324
Dołączył(a): 15 cze 2015, o 20:24
Podziękował(a): 858 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 403 razy

Re: Żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce.

Postprzez Moon_Light » 12 lip 2015, o 19:28

LadyLady napisał(a):Hmm no wlasnie ja też mam już dość stresu, jakiś prób aby ćwiczyć pewność siebie, możliwe że mi się to wszystko przyda, ale narazie nie widzę sensu takiej ciągłej walki.
Nie wiem jak doprowadzić do wymarzonej sytuacji, bo narazie mi przybywa obowiązkóww pracy. Dziś wymyśliłam, że dla mnie idealnie byłoby prowadzić sobie jakiegoś bloga, wstawać o której chce, kawka, relaks, czas na pasje, podróże, ale skonczyło się tylko na tym, bo nic nie robię, jutro kolejny dzień jak zwykle:)
Czekam dalej na jakiś cud, inspirację, spotkanie jakiś osób, aczkolwiek jest to coraz cięższe bo po pracy marzę tylko aby iść spać. A nie rzucę też dobrze płatnego zajęcia po to aby znow szukac całe lata czegoś :evil:


A jakiego bloga chciałabys prowadzić ? :) znasz sie na tym ? wiesz jak ?:)) moze sproboj.

Z ta isnpiracja mam podobnie i tez sie zgodze z tym ze ja jak wracam z pracy w nocy to padam zmeczona spac. I to juz nie jest to ze jak napisala eMka

może przygotowanie do czegoś większego, a może krok ku zmianie? ja wychodzę z założenia "człowieku męczy Cię stres, masz dość? to to zmień, a nie narzekaj!", a szczególnie jeśli jest to ten stres destrukcyjny


Nie jestem typem osoby ktora narzeka o nie nie, po prostu jestem przemeczona i potrzebowałam wsparcia. A co do zmiany każdy region jest inny- w jednym jest wiecej mozliwosci w innym jest mniej, Ggyby tak kązdy rzucał pracę bo ma stres to nikt by nie pracował. Ja proboje ustalic przyczyne "stresu" i chce ją wyeliminowac z drobna pomoca, bo byc może zle patrze na to wszytko, a i poparwka stres czasem wywodzi sie nie z sytuacji wykonywania pracy tylko jest w Nas z innych powodów. I tutaj nie koniecznie praca ma znaczenie ( bo w kazdej moze byc tak samo) i gdybym nie chciała tego zmieniac nie pisałabym tutaj :)

Ps: wszyscy chcemy cos zmienić, ulepszyć I doskonale wiemy ze nie jest TO TAKIE PROSTE jak sie wydaje ale posuwamy sie w dobrym kierunku, jednym idzie to szybciej innym wolniej:) kazdy ma swoje tempo.
"Cały świat będzie Ci sprzyjał gdy pozostaniesz wierny temu co w Tobie najlepsze:)"
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Moon_Light
Wspieram Abraham Bank
Wspieram Abraham Bank
 
Posty: 400
Dołączył(a): 17 lut 2015, o 12:42
Podziękował(a): 152 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 90 razy

Re: Żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce.

Postprzez Pan_Zycia » 12 lip 2015, o 20:13

ja się trochę zmęczyłem tym światem, jego "cudami", kretyństwami i pogonią za niczym. muszę zrobić porządny reset, żeby zachciało mi się, tak jak teraz nie chce mi się nic.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Pan_Zycia
 
Posty: 119
Dołączył(a): 1 lip 2011, o 12:49
Podziękował(a): 49 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 36 razy

Re: Żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce.

Postprzez Rija » 16 mar 2017, o 23:14

Szukałam dzisiaj odpowiedzi na pytanie dlaczego cały czas stresuje się pracą ,więc zarejestrowałam się na tym forum.
Uczucie stresu mogę podłapać po totalnej błahostce w pracy i potem ten stan utrzymuje się długo. Permanentny stres powodował większe zmęczenie i zero sił po pracy. Powodował ze tylko chciałam spać żeby się od niego uwolnić. Stres czasami nie odpuszczał po pracy ani w weekend. W poprzednich pracach tez się stresowałam ale nie tak bardzo. Od roku oglądam filmiki o PP i odkrywam tak naprawdę siebie. Moje idealna praca to taka gdzie jestem sama swoim szefem, realizuje jakiś projekt, swój własny projekt, nie musze uzgadniać urlopu z szefem, jak mam okres nie musze iść do pracy, jak coś się nie uda to nie musze się tłumaczyć. Chce czuć wolność. Wstawanie rano przeciągam jak wstanę wcześniej o 30min to jest to bezsensu bo czas przed pracą jest stresujący może inaczej niekomfortowy. I potem takie dziwnie uczucie może mi towarzyszyć cały dzień.
Czy moje ciało sabotuje moje prace właśnie tym stresem bo wie ze tak nie zacznę robić nic w kierunku własnej firmy(halo to nie ta droga) czy po prostu to jest znak ze musze stawić temu czoło a nie uciekać. Nie wiem jak interpretować te symptomy. Przyciąganie nowych prac przychodzi mi świetnie. Przyciąganie miłości w ogóle mi nie wchodzi. Właściwie nie przyciągnęłam miłości przez całe życie. Czy to przez ten ciągły stres i podświadome niezadowolenie z formy pracy. Może ten tryb etatowy jest totalnie nie dla mnie.
Jak rzucam prace , a jestem w tym mistrzem stres przechodzi momentalnie.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Rija
Wspieram Abraham Bank
Wspieram Abraham Bank
 
Posty: 1
Dołączył(a): 16 mar 2017, o 21:07
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 0 raz

Re: Żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce.

Postprzez Streetsoflove » 23 mar 2017, o 19:39

Moją pierwszą pracę przyciągnęłam na zasadzie 'Ale byłyby jaja jakbym dostała tu pracę'. Luźna myśl a potem puściłam w niepamięć. Zajęło to kilka miesięcy ale zadzwonili. W międzyczasie wizualizowałam sobie rekrutacje i aplikowałam na inne stanowiska. W kropka w kropkę zrealizowało się to co sobie wyobrażałam łącznie z słowami, jakie padły od rekruterów i upragnionym wynagrodzeniem. O ironio! Od roku cierpię niemiłosiernie- nienawidzę tej pracy :D Czuje się jakbym żyła w nieprzerwanym bólu. Jestem ciągle zestresowana, ciągle płacze, nie mam chęci do niczego. W pracy sobie nie radzę, czuje się jak skończona idiotka idąc tam, już i tak marna samoocena spadła poniżej zera, z ludźmi nie mogę złapać kontaktu co w rezultacie pogłębia u mnie poczucie wyalienowania. Po 5 latach studiów i półtora roku doświadczenia w tym zawodzenia czuje,że zmarnowałam ten czas. Niby czuje,że to nie to ale z drugiej strony nie wiem co chce robić w życiu...A do tego presja rodziny, oczekiwania.
Kilka lat temu wybierając się na studia usłyszałam od bliskiej mi osoby, że jestem skończoną idiotką i nie mam po co tam iść. Zdałam sobie sprawę,że od lat te słowa determinują każdą powziętą przeze mnie decyzję. Świadomą czy nieświadomą. Boje się podejmować samodzielne decyzje, aby nie podjąć złych i nie wyjść na idiotkę, unikam ludzi jak ognia, ciągle trzymam się na uboczu, nie mam za grosz pewności siebie, porównuje się do innych. Ciągle przyciągam te same schematyczne sytuacje. Ciągle to samo. Próbuje z się z tego jakoś wydostać ale bez większych rewelacji. Mimo,że przyciągam fajne rzeczy, sytuacje to i tak dzięki obawom i lekom kończy się tak jak zawsze. Po tylu latach takiej wewnętrznej męki, jestem po prostu wykończona. Przepraszam za taki długi wywód ale miałam potrzebę uzewnętrznienia się :roll:
Streetsoflove
 
Posty: 9
Dołączył(a): 16 lip 2014, o 19:53
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 7 razy

Poprzednia strona


« Powrót do Prawo przyciągania na codzień


Kto przegląda forum prawo przyciągania

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości