Strona główna projektu   |   Wejście do gry   |   Forum PL

Co udało nam się w życiu przyciągnąć?


doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez syllaqmadam » 21 lut 2012, o 20:41

Obrazek
Kiedy tworzę doświadczam realnego wsparcia ze strony innych.
Błogosławieństwo
http://syllaqmadam.blogspot.com
Avatar użytkownika prawo przyciągania
syllaqmadam
 
Posty: 365
Dołączył(a): 16 paź 2010, o 20:31
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Nova » 22 lut 2012, o 12:11

Dziękuję Wam za pomoc :)
Zgadzam się z opiniami, że tylko my sami stwarzamy sobie ograniczenia. Poza tym mnie tam nic nie rozbawia, jak ktoś mówi o przyciągnięciu czegoś co może być dla kogoś po prostu przypadkiem. Wcale nie musi ;). Jeżeli ktoś wierzy, że to PP to tylko lepiej dla niego bo w ten sposób umacnia się jego wiara w to, że można otrzymać to czego się pragnie. I dzięki tej wierze będzie w stanie otrzymać większe rzeczy. Poza tym jeżeli mamy mówić o czymś jako o przypadku to tak naprawdę wszystko może nim być - nawet znalezienie świetnej okazji do kupna mieszkania. Pamiętam jak u Hicksów chyba był motyw z przyciąganiem wolnego miejsca parkingowego - oni nazywali to przyciąganiem, ktoś spokojnie może nazwać przypadkiem ;). Nie można udowowodnić co jest działaniem PP a co działaniem przypadku - chyba, że ja o czymś nie wiem ;). Dla mnie wszystko co dobrego mnie spotyka w życiu jest działaniem PP i wiary ;)
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Nova
 
Posty: 88
Dołączył(a): 8 lip 2011, o 21:13
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Kaplanka » 22 lut 2012, o 15:08

Nova napisał(a):Dziękuję Wam za pomoc :)
Poza tym jeżeli mamy mówić o czymś jako o przypadku to tak naprawdę wszystko może nim być - nawet znalezienie świetnej okazji do kupna mieszkania. Pamiętam jak u Hicksów chyba był motyw z przyciąganiem wolnego miejsca parkingowego - oni nazywali to przyciąganiem, ktoś spokojnie może nazwać przypadkiem ;). Nie można udowowodnić co jest działaniem PP a co działaniem przypadku - chyba, że ja o czymś nie wiem ;).


Też nie wiem czy można udowodnić czy coś jest działaniem przypadku czy nie. Może znawcy rachunku prawdopodobieństwa mieliby tu coś do powiedzenia.
Tu nie chodzi o rozgraniczenie PP od przypadku, zwłaszcza ze to chyba na tym polega, ze podświadomość kieruje nas w stronę najlepszych dla nas okazji. Na mój własny użytek uznałam, ze jeśli często powtarzają się sytuacje mało prawdopodobne to dla mnie efekt działania mojej podświadomości z którą pracuję zwłaszcza jeśli te przypadkowe sytuacje pomagają w osiągnięciu celu i są precyzyjne w szczegółach!

Poza tym mnie tam nic nie rozbawia, jak ktoś mówi o przyciągnięciu czegoś co może być dla kogoś po prostu przypadkiem. Wcale nie musi ;). Jeżeli ktoś wierzy, że to PP to tylko lepiej dla niego bo w ten sposób umacnia się jego wiara w to, że można otrzymać to czego się pragnie.


Jeśli to jest narządzie do napędzania się wiarą i komuś pomaga to wspaniale:) Rozumiem Nova, ze tak jest u Ciebie i w żaden sposób tego nie próbuję dyskredytować.

Jednak jeśli sa to takie sytuacje jakie dane mi było wielokrotnie obserwować i kończyły się tragicznie czasem to już nie byłabym taka pewna, ze jest to ok.
Spotykałam osoby, które jak już wcześniej pisałam były przekonane, ze przyciągają niemal wszystko, telefon dawno nie widzianego znajomego o którym pomyślały, samochody określonego rodzaju, ubrania itp [ takie magiczne myślenie:)]. Była to wiara płytka, powierzchowna, za którą nie kryła się rzetelna praca, a dużo było ochów i achów... I kiedy przychodziły poważne sytuacje np dotyczące znalezienia pracy, poprawienia zdrowia itp i się okazywało, ze to "przyciąganie" nie skutkuje to pojawiała się frustracja i depresja. I to mnie rzecz jasna nie rozbawiało a poważnie martwiło. I tu sie przejawia mój krytyczny stosunek. Żyjemy w świecie w którym pojawił się trend, ze każdy może wszystko jeśli tylko uwierzy, a wielu nie wie jak, nie potrafi, niby to takie proste, ale nie wychodzi i pojawia się frustracja i POCZUCIE WINY [ ze nie potrafi sie podołać czemuś tak"prostemu"] i depresja.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Kaplanka
 
Posty: 8
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 18:32
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez dupcia » 22 lut 2012, o 16:39

Kaplanka napisał(a): Żyjemy w świecie w którym pojawił się trend, ze każdy może wszystko jeśli tylko uwierzy, a wielu nie wie jak, nie potrafi, niby to takie proste, ale nie wychodzi i pojawia się frustracja i POCZUCIE WINY [ ze nie potrafi sie podołać czemuś tak"prostemu"] i depresja.


Pojęcie "Świat jest TAKI jaki myślisz" jest mylone z błędnym "świat jest TYM, czym myślisz. Mamy pełną dowolność jeśli chodzi o interpretację świata, jednak nie możemy go stworzyć.
Patrząc na kamień możemy stwierdzić, że jest piękny, brzydki, możemy go pomalować, coś w nim wyrzeźbić, wykorzystać do budowy domu i jeszcze milion innych możliwości natomiast nie możemy go "wygenerować" jako twór naszej woli.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
dupcia
 
Posty: 35
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 00:37
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Vilandra » 22 lut 2012, o 16:45

Kaplanka napisał(a):
Też nie wiem czy można udowodnić czy coś jest działaniem przypadku czy nie.


Niestety, a może stety - tego nigdy nie jesteśmy pewni. I to jest w życiu chyba najpiękniejsze, bo jakby ono wyglądało, gdyby wszystko było z góry jasne? Być może oszczędzilibyśmy sobie rozczarowań i błędów, ale przecież to one właśnie pozwalają nam się rozwijać.

Bezsensowne wydaje mi się roztrząsanie tematu co jest przyciąganiem, a co nie, tym bardziej, że wątek jaki założyłam brzmi: CO UDAŁO NAM SIĘ W ŻYCIU PRZYCIĄGNĄĆ?
Jak sama nazwa wskazuje można pisać tu o wszystkim, co W NASZYM MNIEMANIU, BYŁO PRZYCIĄGANIEM.

Inne kwestie, typu jak odróżnić PP od przypadku, niech będą poruszane w osobnym wątku, bo póki co wprowadza to tylko zamieszanie.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Vilandra
 
Posty: 279
Dołączył(a): 10 lut 2012, o 22:36
Lokalizacja: Łódzkie
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Kasiczka » 22 lut 2012, o 19:08

Kaplanka napisał(a): I kiedy przychodziły poważne sytuacje np dotyczące znalezienia pracy, poprawienia zdrowia itp i się okazywało, ze to "przyciąganie" nie skutkuje to pojawiała się frustracja i depresja. I to mnie rzecz jasna nie rozbawiało a poważnie martwiło. I tu sie przejawia mój krytyczny stosunek. Żyjemy w świecie w którym pojawił się trend, ze każdy może wszystko jeśli tylko uwierzy, a wielu nie wie jak, nie potrafi, niby to takie proste, ale nie wychodzi i pojawia się frustracja i POCZUCIE WINY [ ze nie potrafi sie podołać czemuś tak"prostemu"] i depresja.

dzisiaj to samo słyszałam na szkoleniu - to, że jedno się udaje otrzymać a innych rzeczy nie, nie znaczy, że kreowanie życia nie działa, tylko, że mamy blokady, które nalezy przepracować. JUż po raz kolejny podam przykład Joli, która świetne ma życie materialne, a chciałaby mieć zdrowe oczy i póki co, musi nad tym poćwiczyć :)
http://jezus-cie-kocha.blogspot.com/

"Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. Naucz się, gdzie jest mądrość, gdzie jest siła i rozum, a poznasz równocześnie, gdzie jest długie i szczęśliwe życie, gdzie jest światłość dla oczu i pokój "
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Kasiczka
 
Posty: 636
Dołączył(a): 20 kwi 2011, o 00:40
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
    Wspieram Abraham Bank

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Anielka » 23 lut 2012, o 21:24

Rozglądam się za pracą i jakis czas temu dowiedziałam się, że będzie nabór w naszym urzędzie. Poszłam tam w pewnej sprawie i zagadnęłam o tą pracę. Pan powiedział, żebym złożyła dokumenty bo będzie nabór. Jednak dowiedziałam się zaraz, że juz z góry wiadomo kto zostanie przyjęty. Nie lubię takich sytuacji (parę razy byłam uczestnikiem takiego fikcyjnego naboru), więc zrezygnowałam od razu. Nie dawało mi to jednak spokoju i zastanawiałam się, czy juz kogoś przyjęli. Spotkałam niedawno tego pana, a że znamy się z widzenia pomyślałam sobie tak: jeśli chcą uczciwie obsadzić stanowiska pracy to mnie zagadnie, dlaczego nie złożyłam papierów, jeśli ominie mnie tzn. że marny mój trud. Ukłonił się i poszedł. Zamarzyłam sobie wtedy, że mógłby tak podejść i zapytać, czy będę starać się o tą pracę. Dzisiaj spotykam go dokładnie w tym samym miejscu i podchodzi do mnie i pyta: I co składa pani papiery?


Wiem, że powinnam popracować nad wizualizacją samej pracy, ale ja albo żle to robię, albo to metoda nie dla mnie. Sama wizualizacja jeszcze nigdy mi się nie spełniła. Natomiast taka krótka niewymuszona myśł, którą zaraz uwalniam owszem. Ale kiedy już ta myśl jest celowa ( świadomie zalezy mi na jej urzeczywistnieniu), to mam juz problem z jej uwolnieniem i nic z tego nie wynika.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Anielka
 
Posty: 92
Dołączył(a): 19 lut 2012, o 20:59
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Lambar » 23 lut 2012, o 22:53

Cudny przykład Anielko, cudny
i sama sobie odpowiedziałaś na bolączkę

Wiem, że powinnam popracować nad wizualizacją samej pracy, ale ja albo żle to robię, albo to metoda nie dla mnie. Sama wizualizacja jeszcze nigdy mi się nie spełniła. Natomiast taka krótka niewymuszona myśł, którą zaraz uwalniam owszem. Ale kiedy już ta myśl jest celowa ( świadomie zalezy mi na jej urzeczywistnieniu), to mam juz problem z jej uwolnieniem i nic z tego nie wynika.


Tak to właśnie działa. Dlatego wszelkie ludki, w tym i Hicksy trąbią o uczuciach jako o drogowskazie.
Bo gdy myśl jest "luźna", czyli gdy nie ma blokady, jak to Ty określiłaś - niewymuszona, to właśnie ma moc sprawczą.
Przyjrzyj się uczuciom jakie wtedy masz. Ja to nazywam stanem - wszystko jest w najlepszym porządku. Czyli wtedy nie myślę: a jak robić, jak długo, czy wyjdzie, czy mam szansę, czy dostanę czy czy czy.
Po prostu jestem i jest wszystko w porządku, a potem się dzieje.

I to można ćwiczyć. Najprościej - łapiąc się na tym, że robi się do bani, czyli odwala Syzyfową pracę. Przykładowo - wizualizujesz coś, czyli myślisz o czym celowo aby to się urzeczywistniło. Następnie pojawiają się myśli i uczucia dołujące. Wychwytujesz je, dziękujesz im za obecność, odkładasz na bok i dalej jedziesz z tym węglem, czyli z wizualizacją.

Drugi sposób - po wizualizacji pojawia się coś totalnie anty. Czyli przeciwieństwo spełnienia, jest pod włos, do bani jeszcze bardziej niż było.
Nie załamujesz rąk tylko wychwytujesz to, dziękujesz, odkładasz na bok, bo wiesz, że to jest echo, czyli sprawdzian, czy w Tobie, w twoim umyśle zaszła zmiana pozwalająca na pojawienie się obiektu wizualizacji.
Więc tu masz teraz powód do radochy bo oto przyszła odpowiedź. Wiem, to może wyglądać na radość szaleńca, ale nie mówię o radości w stylu oglądam super komedię, tylko radość jako stan wnętrza określający pozytywne wibracje. Bo wtedy wiem że wszystko jest na dobrej drodze, więc mogę być spokojny i robić swoje, a tym niechcianym efektem w ogóle się nie przejmuję.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Lambar
 
Posty: 617
Dołączył(a): 20 sty 2010, o 22:57
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Vilandra » 23 lut 2012, o 22:57

Anielka napisał(a):
Wiem, że powinnam popracować nad wizualizacją samej pracy, ale ja albo żle to robię, albo to metoda nie dla mnie. Sama wizualizacja jeszcze nigdy mi się nie spełniła. Natomiast taka krótka niewymuszona myśł, którą zaraz uwalniam owszem. Ale kiedy już ta myśl jest celowa ( świadomie zalezy mi na jej urzeczywistnieniu), to mam juz problem z jej uwolnieniem i nic z tego nie wynika.


Może za bardzo się starasz i nie potrafisz się do tego zdystansować? Czasami jest tak, że to, co próbujemy zrobić na siłę przynosi odwrotny efekt, a to co nad czym się zbytnio nie staramy, mimo wszystko nam się udaje.

Natura świata jest tak złożona, że nigdy nic nie jest pewne. Nie mamy jasnego przepisu jak co stosować i musimy odnaleźć go sami, metodą prób i błędów.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Vilandra
 
Posty: 279
Dołączył(a): 10 lut 2012, o 22:36
Lokalizacja: Łódzkie
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Kasiczka » 23 lut 2012, o 23:19

Lambar napisał(a): że to jest echo, czyli sprawdzian, czy w Tobie, w twoim umyśle zaszła zmiana pozwalająca na pojawienie się obiektu wizualizacji.
Więc tu masz teraz powód do radochy bo oto przyszła odpowiedź. Wiem, to może wyglądać na radość szaleńca, ale nie mówię o radości w stylu oglądam super komedię, tylko radość jako stan wnętrza określający pozytywne wibracje. Bo wtedy wiem że wszystko jest na dobrej drodze, więc mogę być spokojny i robić swoje, a tym niechcianym efektem w ogóle się nie przejmuję.

Lambi, jak dla mnie,ja do tej pory nie mogę pojąć o co chodzi z tym efektem echa :lol:
Nie wiem, na czym miałby polegać ten sprawdzian :) . Czyli jeśli jest efekt echa, ( wątpliwości ), ale już je zauważam, to jest to ta zmiana na lepsze, ponieważ już jestem w stanie ją zauważyć i podziękować jej? Tu widzisz tą dobrą drogę?
U mnie było identycznie - i wiem, że to działa, bo kiedy zaczęłam nie odpędzać, ale właśnie dziękować, już m i nic nie zaprzecza :) . Tylko jak pisałam wielokrotnie, to było połączone ze współpracą z Bogiem :) . ALe to może On podsunął mi przez Ciebie ten efekt echa.... zapewne tak.... :)
http://jezus-cie-kocha.blogspot.com/

"Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. Naucz się, gdzie jest mądrość, gdzie jest siła i rozum, a poznasz równocześnie, gdzie jest długie i szczęśliwe życie, gdzie jest światłość dla oczu i pokój "
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Kasiczka
 
Posty: 636
Dołączył(a): 20 kwi 2011, o 00:40
Podziękował(a): 0 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
    Wspieram Abraham Bank

Poprzednia stronaNastępna strona


« Powrót do Prawo przyciągania na codzień


Kto przegląda forum prawo przyciągania

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości