

Nova napisał(a):Dziękuję Wam za pomoc
Poza tym jeżeli mamy mówić o czymś jako o przypadku to tak naprawdę wszystko może nim być - nawet znalezienie świetnej okazji do kupna mieszkania. Pamiętam jak u Hicksów chyba był motyw z przyciąganiem wolnego miejsca parkingowego - oni nazywali to przyciąganiem, ktoś spokojnie może nazwać przypadkiem. Nie można udowowodnić co jest działaniem PP a co działaniem przypadku - chyba, że ja o czymś nie wiem
.
Poza tym mnie tam nic nie rozbawia, jak ktoś mówi o przyciągnięciu czegoś co może być dla kogoś po prostu przypadkiem. Wcale nie musi. Jeżeli ktoś wierzy, że to PP to tylko lepiej dla niego bo w ten sposób umacnia się jego wiara w to, że można otrzymać to czego się pragnie.
Kaplanka napisał(a): Żyjemy w świecie w którym pojawił się trend, ze każdy może wszystko jeśli tylko uwierzy, a wielu nie wie jak, nie potrafi, niby to takie proste, ale nie wychodzi i pojawia się frustracja i POCZUCIE WINY [ ze nie potrafi sie podołać czemuś tak"prostemu"] i depresja.
Kaplanka napisał(a):
Też nie wiem czy można udowodnić czy coś jest działaniem przypadku czy nie.
Kaplanka napisał(a): I kiedy przychodziły poważne sytuacje np dotyczące znalezienia pracy, poprawienia zdrowia itp i się okazywało, ze to "przyciąganie" nie skutkuje to pojawiała się frustracja i depresja. I to mnie rzecz jasna nie rozbawiało a poważnie martwiło. I tu sie przejawia mój krytyczny stosunek. Żyjemy w świecie w którym pojawił się trend, ze każdy może wszystko jeśli tylko uwierzy, a wielu nie wie jak, nie potrafi, niby to takie proste, ale nie wychodzi i pojawia się frustracja i POCZUCIE WINY [ ze nie potrafi sie podołać czemuś tak"prostemu"] i depresja.
Wiem, że powinnam popracować nad wizualizacją samej pracy, ale ja albo żle to robię, albo to metoda nie dla mnie. Sama wizualizacja jeszcze nigdy mi się nie spełniła. Natomiast taka krótka niewymuszona myśł, którą zaraz uwalniam owszem. Ale kiedy już ta myśl jest celowa ( świadomie zalezy mi na jej urzeczywistnieniu), to mam juz problem z jej uwolnieniem i nic z tego nie wynika.
Anielka napisał(a):
Wiem, że powinnam popracować nad wizualizacją samej pracy, ale ja albo żle to robię, albo to metoda nie dla mnie. Sama wizualizacja jeszcze nigdy mi się nie spełniła. Natomiast taka krótka niewymuszona myśł, którą zaraz uwalniam owszem. Ale kiedy już ta myśl jest celowa ( świadomie zalezy mi na jej urzeczywistnieniu), to mam juz problem z jej uwolnieniem i nic z tego nie wynika.
Lambar napisał(a): że to jest echo, czyli sprawdzian, czy w Tobie, w twoim umyśle zaszła zmiana pozwalająca na pojawienie się obiektu wizualizacji.
Więc tu masz teraz powód do radochy bo oto przyszła odpowiedź. Wiem, to może wyglądać na radość szaleńca, ale nie mówię o radości w stylu oglądam super komedię, tylko radość jako stan wnętrza określający pozytywne wibracje. Bo wtedy wiem że wszystko jest na dobrej drodze, więc mogę być spokojny i robić swoje, a tym niechcianym efektem w ogóle się nie przejmuję.
« Powrót do Prawo przyciągania na codzień
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości