Strona główna projektu   |   Wejście do gry   |   Forum PL

Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach)


doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez happy » 29 lis 2013, o 23:31

Miałem się już nie odzywać ale pomyślałem, że mam dla Was prawdziwy skarb, którego odsłonienie może niektórych Was nawróci na drogę światła.

Dlaczego nikt z Was, nie wypowiedział się o empatii jako o współodczuwaniu szczęścia i radości drugiej osoby? :) Dlaczego nikt nie powiedział "Uwielbiam być empatyczny, bo współdzielenie szczęścia jest wspaniałe"? :) Dlaczego wszystkie wypowiedzi w tym temacie dotyczą negatywów, dodatkowo mylonych ze współczuciem? :)

Współczucie to współodczuwanie - więc współczując osobie która cierpi, doznajemy cierpienia.
Empatia - to miłość, okazując empatie drugiej osobie, próbujemy dostrzec Jej drogę, nie być dla niej psychologiem, lekarzem, oparciem. Być dla niej czystą miłością, świadectwem dobra.

Dlaczego wszystkie wpisy odnoszą się do przeżyć negatywnych?

Gdy nie masz miłości do samego siebie, nie zobaczysz miłości w innych. To takie proste. Jeśli sam masz ciągłe problemy i nie akceptujesz swojego teraz to będziesz dostrzegać nawet w empatii uczucie cierpienia. To jest niesamowite. To jest już zjawisko socjologiczne, że na tyle osób co tu się wypowiedziały absolutnie nikt nie wspomniał o współodczuwaniu szczęścia.

Zostawiam Wam mój skarb :)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika prawo przyciągania
happy
 

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez czynnik_omega » 30 lis 2013, o 13:43

Lili napisał(a):A propos powyższych odpowiedzi, to tak mi przychodzi do głowy myśl, że czasem z pojęciem empatii zlewa się też przejmowanie emocji innych i branie odpowiedzialności, i może warto byłoby rozróżnić te rzeczy.


Empatia z greckiego znaczy "cierpienie" i w powszechnym uzusie językowym jest z "wczuwaniem się w cierpienie innych" utożsamiana.

Rzeczywiście warto rozgraniczyć empatię poznawczą z empatią emocjonalną, ale w codziennej dyskusji jest mało miejsca na akademickie rozważania.

Na co dzień spotykamy się z oczekiwaniem empatii jako niemal przymusu "umartwienia się".

Radość nie wymaga "wczuwania się". Radość po prostu promieniuje.

Smutek (użyję słowa "smutek" jako modelu myślowego na skrótowe opisanie wszelkich stanów emocjonalnych podlegających empatii) zaś pochłania energię. Dlatego musimy być "wciągnięci" w smutek, żeby móc go dzielić z innymi. I tak jak oczekiwanie __zrozumienia__ przyczyn smutku jest kulturowo i społecznie uzasadnione, bo może być traktowane jako próba wspólnego znalezienia rozwiązania, tak oczekiwanie __odczuwania__ smutku jest złem najgorszym (o którym już wspominałem wcześniej) !

Ci którzy oczekują empatii często terroryzują otoczenie. Sami doprowadzają się do niechcianych stanów emocjonalnych po czym, oczekując wsparcia, tak naprawdę chcą zracjonalizować lub wprost - dokonać projekcji swoich smutków na innych.

Nie trzeba daleko szukać, ale na tym forum co jakiś czas pojawia się wezwanie do empatii, właśnie w ten sposób postrzegane.

Nie dajcie się wciągnąć w czyjeś gierki. Każdy z nas ma swoją rzeczywistość i jest za nią w najdrobniejszych szczegółach odpowiedzialny. Czyjś smutek jest jego problemem. Sam doprowadził do jego pojawienia się w jego rzeczywistości i - co równie ważne - jedynie sam może z niego się wydostać.

Pozdrawiam Wszystkich i życzę mnóstwa radości !

Marek.
Jesteś Energią Wszechświata ! Jesteś jak kropla w oceanie, która jest jednocześnie kroplą i oceanem. Tak jak nie ma wyraźnej granicy pomiędzy kroplą a oceanem, tak nie ma wyraźnej granicy pomiędzy Tobą a Wszechświatem.

Zacznij więc żyć tak jak chcesz, bo wszystko możesz.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
czynnik_omega
 
Posty: 1255
Dołączył(a): 27 paź 2013, o 09:58
Podziękował(a): 528 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 525 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez dariaanna » 30 lis 2013, o 13:55

Dla mnie smutek moich przyjaciół chociażby jest moim smutkiem. Może dużo na tym tracę emocjonalnie, ale mi to pasuje, lubię wspierać ludzi, pomagać im. Gdybym nie widziała, że to działa nie robiłabym tego, ale często się zdarzało, że jeżeli wytłumaczyłam komuś jak dana sprawa wygląda z mojego punktu widzenia tej osobie to pomagało.
Avatar użytkownika prawo przyciągania
dariaanna
 

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez blackjack » 30 lis 2013, o 13:57

A co ma piernik do wiatraka, co oznacza slowo empatia? Empatia to jest najcudowniejsza forma milosci, ale zrozumieja ja tylko swiadomi, ktorzy sa w stanie kochac. Ci ktorymi rzadzi ego beda myslec tylko o swoich sukcesach, bogaceniu sie i zatracaniu w gonitwie za szczesciem, ktore jest tu i teraz!

Dla tych ktorzy maja serce - nie dajcie sie zwiesc opowiesciom wilkow w owczych skorach, ktorzy sami sa pograzeni w cieniu i probuja wam to zaszczepic. To sa nieswiadomi ludzie, ktorym wlasnie nalezy okazac empatie, w sensie - zrozumiec ich motywy, ktore sa pograzone w nieswiadomosci.

Budda odbieral empatie jako najwazniejsza nauke! Ale Wy macie czynnika omege i innych, ktorzy wiedza lepiej, bo oni wszystko wiedza lepiej. Empatia bierze sie z medytacji. Ci ktorzy sa pochlonieci gonitowa mysli, nie potrafia jej doswiadczyc. Medytujac empatia rodzi sie sama przez sie bo wynika z poczucia jednosci. Wszyscy jestesmy jednoscia to jest podstawowe zrozumienie!

Ale tu sa tacy ktorzy probuja wmowic nam bysmy tego nie dostrzegali i patrzyli na czubek swojego nosa, mylac wspolczucie z empatia tak jak ktos tu juz napisal. Ludzie opamietajcie sie poki nie jest za pozno
blackjack
 
Posty: 8
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 12:56
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 9 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez blackjack » 30 lis 2013, o 14:12

To jest wlasnie empatia ktora bierze sie ze swiadomosci ze wszyscy jestesmy jednoscia. Powiedzcie mi jedna rzecz czym jest prawo przyciagania? O czym mowi? Mowi o tym ze kazda mysl ma swoja energie i caly wszechswiat jest zlozony z energii dzieki czemu podobne energie sie przyciagaja. Czyli wszyscy jestesmy energia - czyli wszyscy jestesmy jednoscia i tym samym - czyli empatia jest naturalnym uczuciem dla kogos kto to rozumie i jest swiadom sil wszechswiata! Skoro ty jestes energia i ja jestem energia to jestesmy tym samym dlatego tez wspolodczuwanie jest naturalna koleja rzeczy

Ci ktorzy mowia o negatywnym aspekcie empati pokazuja tym swoja nieswiadomosc. Jak ktos moglby wplywac negatywnie na swiadomego czlowieka? Jak ktos jest w stanie sprawic ze poczujesz sie gorzej? To jest przypinanie etykiet i pozwolenie na sterowanie swoimi nastrojami. Czy jesli ktos powie mi ze jestem glupi to mam czuc sie glupi? Czy jesli ktos powie mi ze jest smutny to i ja mam byc smutny? To jest nonsens i wynik braku podstawowego zrozumienia
blackjack
 
Posty: 8
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 12:56
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 9 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez Aliss » 30 lis 2013, o 14:23

blackjack napisał(a):A co ma piernik do wiatraka, co oznacza slowo empatia? Empatia to jest najcudowniejsza forma milosci, ale zrozumieja ja tylko swiadomi, ktorzy sa w stanie kochac. Ci ktorymi rzadzi ego beda myslec tylko o swoich sukcesach, bogaceniu sie i zatracaniu w gonitwie za szczesciem, ktore jest tu i teraz!

Dla tych ktorzy maja serce - nie dajcie sie zwiesc opowiesciom wilkow w owczych skorach, ktorzy sami sa pograzeni w cieniu i probuja wam to zaszczepic. To sa nieswiadomi ludzie, ktorym wlasnie nalezy okazac empatie, w sensie - zrozumiec ich motywy, ktore sa pograzone w nieswiadomosci.

Budda odbieral empatie jako najwazniejsza nauke! Ale Wy macie czynnika omege i innych, ktorzy wiedza lepiej, bo oni wszystko wiedza lepiej. Empatia bierze sie z medytacji. Ci ktorzy sa pochlonieci gonitowa mysli, nie potrafia jej doswiadczyc. Medytujac empatia rodzi sie sama przez sie bo wynika z poczucia jednosci. Wszyscy jestesmy jednoscia to jest podstawowe zrozumienie!

Ale tu sa tacy ktorzy probuja wmowic nam bysmy tego nie dostrzegali i patrzyli na czubek swojego nosa, mylac wspolczucie z empatia tak jak ktos tu juz napisal. Ludzie opamietajcie sie poki nie jest za pozno


No przecie nikt Ci nie zabrania i Cie nie zmusza . Kazdy ma prawo miec wlasne zdanie i swobodnie sie wypowiadac . Nie rozumiem o co sie tak wsciekasz .
prosze mnie nie brac na powaznie bo lubie pitolic ;)
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Aliss
 
Posty: 1022
Dołączył(a): 1 paź 2010, o 07:51
Podziękował(a): 1037 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 424 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez blackjack » 30 lis 2013, o 14:33

Nie wsciekam sie - to jest moja odpowiedz.
blackjack
 
Posty: 8
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 12:56
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 9 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez Aliss » 30 lis 2013, o 14:49

blackjack napisał(a):Nie wsciekam sie - to jest moja odpowiedz.


happy daj spokuj , zmieniles awator jednak nie zmieniles stylu pisania :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
prosze mnie nie brac na powaznie bo lubie pitolic ;)
Avatar użytkownika prawo przyciągania
Aliss
 
Posty: 1022
Dołączył(a): 1 paź 2010, o 07:51
Podziękował(a): 1037 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 424 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez Lili » 30 lis 2013, o 14:53

krzychuuuxxx napisał(a):Osho

"Współodczuwanie to akceptowanie ludzi z ich wadami i słabościami a nie oczekiwanie, że będą oni zachowywać się jak bogowie. Takie oczekiwania są okrutne, ponieważ ludzie nie są w stanie się tak zachowywać, więc nigdy im nie sprostają i stracą szacunek do samych siebie. Niebezpiecznie ich okaleczasz, pozbawiasz godności.


To właśnie są słowa, które najlepiej oddają to, co ja miałam na myśli przy tej dyskusji z czynnikiem.omega na temat hasła "depresja to lenistwo umysłowe" - i jest to też dla mnie ciekawe spojrzenie na empatię. Tzn. myślę, że właściwie ono jest mi najbliższe tak na co dzień, ale pierwszy raz przeczytałam to gdzieś napisane tak wyraźnie:)

Dziękuję!:)
Sekret budowania schodów z tektury polega na tym, że kiedy je budujesz z wiarą, że one utrzymają twój ciężar i że nie spadniesz, to nie spadniesz, bo materiał nie ma znaczenia.
Lili
 
Posty: 593
Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 14:08
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 251 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 203 razy

Re: Empatia - jak ją rozumiemy? (dyskusja o naszych opiniach

Postprzez blackjack » 30 lis 2013, o 14:53

aliss

W stanach urojenia i zaburzen psychicznych zalecam wizyte u psychiatry bo macie jakies omamy. Boicie sie prawdy a prawda was wyzwoli a prawda jest tylko jedna wiec jestem happy, osho, jezus, budda, krisha i wszyscy swiadomi w jednym. Widac kto z kim trzyma sztame na forum omega i aliss myslicie ze jestescie tacy przebiegli wasz intelekt wam podpowiada rozne cudowne rozwiazania ale jak zwykle sie mylicie
blackjack
 
Posty: 8
Dołączył(a): 30 lis 2013, o 12:56
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 9 razy

Poprzednia stronaNastępna strona


« Powrót do Prawo przyciągania na codzień


Kto przegląda forum prawo przyciągania

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 12 gości